W diecie mamy karmiącej małego alergika nie ma zbyt wielu fajerwerków smakowych. Skupiasz się by czegoś nie zjeść i cieszysz się z faktu, że coś zjeść możesz. Potem łapiesz się na myśleniu, że najważniejsze jest to byś nie chodziła głodna, a mleczna produkcja stroniła od alergenów. Do czasu. Matka też człowiek i smakować lubi. Wtedy zaczyna szukać.

W internetach od przepisów kulinarnych można utonąć. Biorąc pod lupę tylko blogi, z którymi zawsze mam problem bo albo mają tak trudne potrawy, gdzie od samego czytania przepisu już mi się nie chce, albo skupiają się na estetyzacji jedzenia co często nie idzie w parze ze smakiem (wiem, nie raz próbowałam!) albo są blogami idealnymi, gdzie perfekcyjnie dobrane składniki mają odpowiednio rzeczowy komentarz, które wieńczy fotka całości. Takie lubię najbardziej. A jeszcze bardziej lubię po swojemu modyfikować znalezione przepisy  😉

Oryginalny przepis na te ciasteczka znalazłam TUTAJ jednak nie pasowała mi ilość cukru + od razu pomyślałam czym zastąpić płatki owsiane by jeszcze bardziej urozmaicić przepis. Padło na prażony słonecznik, który ostatnio jem kilogramami jako przekąskę między posiłkami (czyt. to jedyna rzecz jaką uda mi się chapnąć w godzinach aktywności Chimciuraszczej). Oczywiście smak to rzecz gustu, a o gustach się nie dyskutuje, ale za te ciasteczka ręczę wszystkimi kończynami.

Tym bardziej, że dzięki płatkom owsianym te ciacha mają działanie mlekopędne, a brak masła czy jaj czynią je absolutnie bezpiecznymi dla mam karmiących alergików – jak i dla starszych alergików. Tym, co nie lubią się także z glutenem powinien spodobać się przepis na Kokoslove 🙂 Wykonanie? Prościzna.


Owsiane słodkości jabłkowo-bananowe

Składniki:

– 1 szklanka płatków owsianych
– 1 szklanka prażonych pestek słonecznika
– 1/3 szklanki cukru
– 0,5 szklanki mąki pszennej
– 0,5 szklanki roztopionej margaryny roślinnej
– pół łyżeczki soli
– 1 banan
– 1 jabłko

Wykonanie:

Wymieszać płatki, pestki, sól, cukier i mąkę. Dodać pokrojone w kostkę jabłka, rozgniecionego banana i roztopione masło. Blaszkę wysmarować olejem i układać na niej uformowane placuszki. Piec 25-30 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Ostudzić i cieszyć się wspaniałym smakiem!


Jedna spakowana paczuszka pojechała jako laktacyjne wsparcie dla Mamy Anastazji, która już teraz wiem, że cieszy się z mlecznych potoków. Na zdrowie Księżniczko, cioci zdążysz podziękować :* Druga paczuszka powędrowała w podzięce za morze miłości&cierpliwości do Babci Wiesi. Pan Tata zerkał badawczo czy nie pakuje za dużo dlatego na drugi dzień musiałam powtórzyć ciasteczkowe szaleństwo co by wszyscy byli zadowoleni. Tym razem jeszcze inaczej zmodyfikowałam przepis, dzięki czemu wyszły cudownie kruche i bajecznie kokosowo-maślane ciacha.


Wersja Kokoslove

Składniki:

– 1 szklanka płatków owsianych
– 1 szklanka prażonych wiórek kokosowych
– 1/3 szklanki cukru
– 0,5 szklanki mąki ryżowej
– 0,5 szklanki roztopionego masła klarowanego
– pół łyżeczki soli
– 1 banan

Wykonanie:  patrz wyżej 🙂


No więc ja z Panem Tatą niesiemy  Wam ciasteczka owsiane i miskę z kocią wodą w gratisie :* Enjoy!

IMG_9439

Ciacha2