Category: Jo!achim

Czuję się wyrolowana

Roluje namiętnie Pierworodnego od urodzenia. Gdziekolwiek tylko widzę plastikową niebieską rękojeść to traktuje nią odpowiednio mojego syna, góra-dół, boczek-boczek. Cudownie klejące listki papieru zbierają wszytko, czym nasze futrzane stworzenia nas obdarowują, w myśl kociej...

More

Przepraszam, gdzie jest power off?

Czasami są takie chwile gdy patrzę na te brykające nóżki, kwilący pyszczek i oczka domagające się wiecznej uwagi i myślę wtedy, że przecież musi być gdzieś jakiś wyłącznik. Że ile można być udającą świnkę...

More

Dwa kwartały życia, świętujemy!

Dziś mija 6 miesięcy od narodzin Joachima, moje 6 miesięcy KPI. I powiem to głośno: jestem z siebie dumna! 🙂 Pracując zawodowo przez cały ten czas (sic!), mając przeprowadzkę z całym dobytkiem do innego...

More

Matka kontra strzykawka

Pamiętam jak przynieśliśmy z Panem Tatą naszego małego Chimcia do domu. Koty obwąchały nowego członka rodziny, a my stworzyliśmy z naszej sypialni półmroczną jaskinię, w której później zapach słodyczy, mleka i noworodka był tak...

More

Sok z mamijagód nie zadziałał…

Przychodzę do Was podłamana, wątpiąca, po raz pierwszy tak naprawdę pytająca o sens mlekowej drogi. Dziś stuknęło nam równe 5 miesięcy. Życia i KPI. Ja przez te wszystkie tygodnie żyłam w przekonaniu, że daje...

More